Najwięcej frajdy na desce daje nam prędkość. Oto kilka sposobów, aby zawsze jej mieć pod dostatkiem, niezależnie od siły wiatru i stylu, jakim żeglujemy. Fale morskie to harce i adrenalina. Przybój i żegluga na głębszym morzu dają ogrom satysfakcji, o ile właściwie dobierzemy panujące warunki do naszych umiejętności i nastawienia psychicznego w danym dniu. Fale morskie to też ogromna siła, czasem wręcz brutalna, a jeden upadek może popsuć cały dzień…
W miarę, jak nabywamy doświadczenia na desce w niepamięć idzie klasyczny sposób rozpoczynania żeglugi z podniesieniem żagla za fał startowy. Z czasem nawet nie mamy fału w zestawie... Po przybyciu na spot, najważniejszą rzeczą przed rozłożeniem sprzętu jest wybór odpowiedniego miejsca oraz określenie kierunku, z którego wieje wiatr. Poznałeś już windsurfingowe ABC i oczami duszy widzisz się na morzu? Tak, to jest właśnie odpowiedni moment, aby zacząć swą morską przygodę, bo do tego, tak naprawdę, potrzebne są podstawowe umiejętności pływania na desce. Są to konstrukcje jednopowłokowe, których szkielet stanowią elementy dmuchane tzw. tuby. Gdy mamy już deskę, żagiel i maszt, skupmy się na bomie. To, wbrew pozorom, bardzo ważny element! Jaki wybrać i na co zwrócić uwagę? Startowanie latawca przez pływających już kitesurferów odbywa się na wiele sposobów, z których część nie należy do bezpiecznych. W przypadku pierwszych zajęć z latawcem pompowanym na wodzie powinieneś bezwzględnie wejść do wody z „nieodpalonym" latawcem i dopiero będąc w bezpiecznej odległości od brzegu, startować latawiec. W przypadku popełnienia błędu podczas startu o wiele bezpieczniej jest mieć bowiem pod sobą wodę! W ciągu ostatnich lat jachty stały się symbolem luksusu i prestiżu. Bardziej niż ekskluzywne wille czy drogie samochody podkreślają wysoki status społeczny swoich zamożnych właścicieli, prześcigających się w zakupie coraz to nowszych modeli o nowocześniejszej technologii i bogatszym wyposażeniu. Jest to grupa latawców o specyficznej budowie oraz kształcie, przypominającym literę D.