Filozofia kija – czy dwa kijki mogą odmienić życie?
Wydaje się, że dla wielu osób sport to całe życie. Piłka nożna, siatkówka, rajdy samochodowe, jazda na rowerze czy żeglarstwo to sporty, dla których wiele osób poświęca życie, wolny czas czy pieniądze. Czy takim sportem może być nordic walking? Okazuje się, że tak, z tą różnicą że nordic walking jest tani, nie zabiera dużo czasu, a efekty potrafią zmienić życie wielu osób. Co jest do tego potrzebne?
Każdy kij ma dwa końce, a dwa kije… Filozofia kijków do nordic walking jest bardzo prosta - dwie trzecie wzrostu. W praktyce jest jeszcze prościej, bo kto ma między 160 a 170 cm, dostaje kije 110-centymetrowe, a między 170 i 180 - 115-centymetrowe etc. Nieważne czy mamy 150 czy 200 centymetrów wzrostu, zawsze znajdziemy odpowiedni sprzęt do ćwiczeń. Poza tym, przed kupnem kijków należy je „przymierzyć”.
Owszem, istnieją standardy i tabele, ale każdy człowiek ma inną budowę: może mieć ręce albo nogi niestandardowej długości. Jak chwycimy kij, kąt w łokciu powinien być prosty albo lekko rozwarty.
A jakie kijki wybierać? Im kijki będą lżejsze, tym lepiej. Najlżejsze kijki charakteryzują się przewagą włókna węglowego nad aluminium. Oczywiście najlżejsze kijki są stworzone w 100 procentach z carbonu, jednak ich cena może być wysoka. Z cięższymi po kilku kilometrach będziemy się czuć, jakbyśmy nieśli dodatkowo małe zakupy w siatkach.
Zobacz również: Jakie dodatki zabrać ze sobą na spacer Nordic Walking?
Oczywiście, jeśli planujemy pożyczać kijki znajomym, możemy wybrać kijki składane. Niestety istnieje ryzyko, że się złożą podczas ćwiczeń, gdy np. oprzemy się na nim podczas wchodzenia pod górkę. Dlatego też najlepiej kupić kijki sztywne i dobrać ich długość pod siebie. Niektóre kijki posiadają również rękawiczkę, lub imitujące ją dwa paski. Warto pamiętać, aby rękawiczka była wypinana, wtedy łatwiej nam sięgnąć po picie do plecaka.
Podobne artykuły: | Polecamy: |



